Nr 3 (2026): Długo do mnie szło zrozumienie, a potem parę razy je mijałe(a)m o włos
Rozumienie nie jest danym z góry stanem ani ostateczną kompetencją, którą można mieć raz na zawsze. Jest ruchem — procesem często powolnym i przerywanym. Podatnym na błąd, cofnięcie się i zatrzymanie. Człowiek nie rozumie wprost; rozumienie dzieje się w czasie: przez próby, błądzenie, powroty i utknięcia w ślepych uliczkach. Bliska jest nam perspektywa, w której nie-rozumienie jest częścią ludzkiego doświadczenia. Zatrzymanie, zawieszenie sensu czy „mijanie się o włos” nie są porażką — są wpisane w sam proces rozumienia.
„Bardzo długo do mnie szło zrozumienie
A potem parę razy je mijałem o włos
Aż pewnego dnia wreszcie pierwszy element
Trafił na swoje miejsce i zbudził to coś – świadomość”
(Zeus, „Siewca”, album: Zeus. Jest super, 2015)
Chcemy pisać o tej drodze: o błędach i potknięciach, o zatrzymaniach i ślepych uliczkach, o uznaniu siebie w tym, jak jest — bez potrzeby domykania, naprawiania czy usprawiedliwiania. Ten numer nie szuka recept ani gotowych odpowiedzi. Interesuje nas człowiek w drodze — w zmaganiu o rozumienie siebie, świata i innych. Zapraszamy także do pisania o momentach utknięcia oraz o tym, co w takich chwilach okazuje się pomocne: spotkanie, słowo, ciało, czas, uważność, „przypadek”, cierpliwość albo zwykła zgoda na to, że jeszcze nie teraz.